Historia

Początki firmy Malak-Trap sięgają 1991 roku, gdzie od początku zajmowano się wykonywaniem prac konserwacyjno-malarskich. Naszymi głównymi kontrahentami byli wówczas Stocznia Remontowa Gryfia S.A. i Morska Stocznia Remontowa w Świnoujściu S.A. Na początku prace były wykonywane na bazie sprzętu zakupionego z własnych środków, który musiał być siłą rzeczy dość skromny.

W 1992 roku nasze grono klientów nie zmieniło się, jednak wyraźnie poprawiła się nasza baza sprzętowa. Za pozyskany wówczas kredyt kupiliśmy sprężarkę Atlas Copco XR 350, piaskarkę, podnośnik, silos zasypowy, samochód dostawczy, aparaty malarskie. Pozwoliło to na lepszy komfort pracy i podniesienie jakości świadczonych usług.

Inwestycje w roku poprzednim pozwoliły na wykonanie w 1993 roku z firmą Northpol kilku klasowych remontów statków co przesunęło nas o kolejny szczebel w rozwoju firmy. Staliśmy się wtedy w pełni samodzielną i niezależną firmą znającą już swój potencjał i siłę. Rok 1994 zaowocował jedną z pierwszych dużych robót, na której mogliśmy dobitnie zaprezentować naszą siłę i mobilność wykonując prace w hali w hucie szkła Piklington dla Mostostalu Stalowa Wola w Sandomierzu. Wypiaskowaliśmy i pomalowaliśmy wówczas w ciągu 4 miesięcy ok. 70 tys. m2 powierzchni. Było to wówczas ogromne osiągnięcie nie tylko dla nas ale był to również wynik nieosiągalny dla wielu firm w Polsce.

1995 rok to pierwsze zbiorniki ładunkowe wykonane przez nas pod reżimem wymagań kontrahenta norweskiego i producenta farb. Specjalne wymagania co do czystości powierzchni (kontrolnie wykonywane były próby solne na szczelność wykonanej powłoki) oraz mała tolerancja różnic w grubości powłok zabezpieczających, ale sprostaliśmy wymaganiom zyskując dobrą opinie i kolejnego zadowolonego klienta.

1996 rok to 4 klasowe remonty statków z firmą Master oraz 4 statków z firmą Poltrampservice. Rozpoczęliśmy również współpracę ze Stocznią Szczecińską S.A. znaną na całym świecie z najwyższej jakości wykonywanych prac. Była to dla nas próba sprawdzenia się czy podołamy tak wysokim wymaganiom i czy potrafimy znaleźć się również w takich warunkach, odmiennych od tych, w których pracowaliśmy do tej pory. Kontrakt trwał ponad rok. Sprawdziliśmy się potwierdzając to również referencjami.

W 1997 roku po raz pierwszy wykonaliśmy prace antykorozyjne na moście w Świerkocinie na Warcie, a następnie most w Kościerzynie. Były to remonty istniejących obiektów, niosących wiele niespodzianek podczas prowadzenia prac. Ciekawy temat, ciekawe kolejne doświadczenie, znów możliwość sprawdzenia się i udowodnienia nie tylko sobie, że podołamy każdemu wyzwaniu.

W 1998 roku skupiliśmy się na rynku usług stoczniowych pracując przede wszystkim dla Szczecińskiej Stoczni Remontowej Gryfia S.A. w Szczecinie oraz Morskiej Stoczni Remontowej S.A. w Świnoujściu. Rozpoczęliśmy również wykonywanie prac na mostach w tym most w Krajniku. Wykonaliśmy również prace dla Elektrowni Bełchatów. Wymagało to od początku od firmy mobilności i mobilizacji. Od samego początku wykonywaliśmy również prace na konstrukcjach offshore, choć nie był to duży zakres prac.

Następny rok był rokiem ugruntowania pozycji na rynku stoczniowym i mostowym. Zdobywaliśmy coraz większe doświadczenie oraz zyskiwaliśmy nowych, ważnych i wymagających klientów np. Allround Ship Service Spółka z o.o. W tym samym roku wprowadziliśmy w odpowiedzi na oczekiwania klientów system zarządzania jakością ISO 9001. Było to dla nas potwierdzeniem, że możemy z czystym sumieniem pracować na najbardziej jakościowo wymagających konstrukcjach np. zbiornikach balastowych czy wody pitnej na statkach, na mostach czy konstrukcjach offshore.

W roku 2000 skupiliśmy się na budowaniu pozytywnej opinii o firmie i powiększaniu kręgu swoich klientów wykonując również bardziej skomplikowane czy bardziej specjalistyczne prace np. konstrukcji suwnicy bramowej czy konstrukcje hali. Następny rok zaowocował jeszcze większym uznaniem na rynku i dodatkowymi zleceniami. W 2001 roku zaufał nam klient spoza Polski i wykonywaliśmy pierwsze prace na terenie Niemiec dla firmy Műhlhan w przemyśle stoczniowym. Zresztą w przemyśle stoczniowym, gdzie wymagania jakościowe są jednymi z najwyższych, a firmy takie jak Stocznia Szczecińska czy Morska Stocznia Remontowa S.A. w Świnoujściu posiadają same wysoką pozycje na rynku, zyskaliśmy tak wysoką opinie, że rynek ten stał się naszym podstawowym źródłem dochodu w tym czasie. Nie rezygnowaliśmy też z innych prac biorąc między innymi udział w budowie Auchan w Bydgoszczy. Rozpoczęliśmy również realizację dużego projektu – remont nitowanego mostu w Toruniu utrzymywanego podczas prac w ciągłym ruchu, a łączna powierzchnia wynosiła ok. 100 tys. m2 a prace zakończyły się w 2004 roku.

Potwierdziliśmy w 2002 roku, że możemy również na rynku niemieckim zyskać uznanie i zaufanie klientów. Rozszerzyliśmy zakres prac na niemieckie stocznie w Kielu, Lindenau i Papenburgu. Rozszerzyliśmy równocześnie zakres wykonywanych prac na mostach prowadząc jednocześnie prace na kilku obiektach. Możliwe to było dzięki naszej kadrze kierowniczej i ciągłemu doskonaleniu umiejętności.

Dość wyraźny przełom nastąpił w roku 2003 kiedy to ponownie zaczęliśmy wykonywać prace na konstrukcjach platform wiertniczych wykonywanych na terenie Morskiej Stoczni Remontowej S.A. w Świnoujściu. Był to kontrakt na projekt Kristin dla firmy norweskiej. Po tym kontrakcie zyskaliśmy renomę na pracach na konstrukcjach offshore nie tylko u zleceniodawcy polskiego, ale również u kontrahenta norweskiego. Od tego momentu notowaliśmy stały wzrost w tej części naszej działalności, choć nie zaprzestaliśmy prac również na naszych dotychczasowych rynkach tzn. nowobudowanych i remontowanych statkach, mostach oraz w przemyśle stoczniowym w Niemczech.

W roku 2004 był rokiem konstrukcji offshore. Dobra opinia z roku poprzedniego dała efekt stabilnej kondycji finansowej firmy oraz zlecenie nam dodatkowego zakresu prac w postaci nakładania materiału ogniochronnego Chartek 7 na konstrukcjach wykonywanych w ramach projektu Ekofisk realizowanego w Morskiej Stoczni Remontowej w Świnoujściu dla firmy Aker Kvaerner. Materiał Chartek nakładaliśmy z jedną z największych firm zajmujących się tego typu pracami na rynku europejskim – niemiecką firmą R&M. Oprócz przygotowywania powierzchni i nakładania materiału Chartek wykonywaliśmy również napawanie szpilek zgodnie z wymaganiami technologii. Była to kolejna umiejętność jaką nabyliśmy w procesie rozwoju i budowania obecnej pozycji firmy. Staraliśmy się być firmą jak najbardziej uniwersalną i profesjonalną.

W kolejnych latach odnotowywaliśmy już tylko stały wzrost na rynku konstrukcji offshore. Pracowaliśmy przy realizacji projektu Alvheim Topside/Subsea, a także przy aplikacji materiału Chartek 7 dla kolejnego klienta – norweskiej firmy D&F Group AS. Oprócz tego zakresu wykonywaliśmy standardowy już jak dla naszej firmy zakres prac na konstrukcji offshore dla firmy Energomontaż-Północ Gdynia Spółka z o.o. Obie prace prowadzone były w ramach projektu Ormen Lange.

Nie rezygnując z wykonywania prac na statkach i mostach cały czas rozszerzaliśmy zakres prowadzonych prac Off Shore. Rozpoczęliśmy również realizację kontraktu w ramach projektu H-6e. Kontynuowaliśmy również projekt Alvheim oraz rozpoczęliśmy prace wspólnie z norweską firmą D&F Group AS prace na konstrukcji przepompowni gazu na wyspie Aukra w Norwegii w ramach kontraktu Ormen Lange. Wykonywaliśmy tam standardowe prace konserwacyjno-malarskie oraz nakładaliśmy materiał ogniochronny Chartek 7. Oprócz prac typowych dla naszej firmy zaczęliśmy również zajmować się w 2006 roku antykorozją betonów realizując prace na moście w Lesznie. Zdobyliśmy tym samym nowego klienta i doświadczenie na nowym rynku prac antykorozyjnych.

Duży wzrost firmy w 2007 roku pozwolił na doinwestowanie parku maszynowego oraz rozwój organizacyjny firmy. Zdobyliśmy dobre referencje przy pracach na kolejnych projektach realizowanych m.in. dla firm Aker Kvaerner i Aibel. Powróciliśmy również do realizacji prac na terenie Niemiec, tym razem dla rynku energetycznego – równie wymagającego jak rynek offshore. Było to kolejne wyzwanie zakończone sukcesem. Nagrodą dla nas było zadowolenie i uznanie klienta z terminowo i zgodnie z wymaganiami jakościowymi zakończonej pracy.

W latach 2008-2009 skupiliśmy się głównie na projektach realizowanych dla sektora offshore w kilku lokalizacjach w kraju. Prace polegające na nakładaniu powłoki Chartek 7 na projekcie Gjoa EPCH przeprowadzone dla Kaefer Energy zakończyliśmy sukcesem. Zabezpieczyliśmy 10 000 m2 powierzchi specjalistyczną masą epoksydową, co było dużym wyzwaniem organizacyjnym, ponieważ prace wykonywano w Gdańsku, Gdyni i Świnoujściu. Był to wyjątkowy projekt dla nas i dla naszego klienta, ponieważ po raz pierwszy firma polska wykonała tak znaczący zakres w kraju.


W 2010 roku dzięki możliwości wykonywania prac konserwacyjnych przy nabrzeżu w Szczecinie, wykonaliśmy kilka zleceń armatorskich przy zabezpieczaniu zbiorników ładunkowych. Prace te wymagały dużego doświadczenia z uwagi na trudną do nałożenia farbę oraz skomplikowany proces technologiczny utwardzania powłoki. Doświadczenia te pozwalają nam wykonywać kompleksowe zabezpieczenia antykorozyjne farbami chemoodpornymi o krótkim czasie życia produktu.

MT Oraness - zbiorniki ładunkowe - MarinelineRok 2011 to rozpoczęcie projektów offshore dla wieloletniego klienta Morskiej Stoczni Remontowej oraz zmianę organizacyjną przedsiębiorstwa. Firma Malak-Trap, dzięki nowej grupie właścielskiej, rozpoczęła współpracę ze Stocznią Południe w Szczecinie uzyskując dostęp do nabrzeża o długości 600m. Dzięki temu zakres naszych usług rozszerzył się o remonty nabrzeżowe przy nabrzeżu Arsenal-Nowa Odra. Liczymy, że dzięki tym zmianom będziemy mogli zapewnić jeszcze lepszą obsługę będąc blisko wykonywanych prac.